En cadeau (7)

U progu weekendu pragnę poświęcić kilka słów wspaniałemu prezentowi, który co tydzień jest w zasięgu każdego mężczyzny, a jednak nie każdego na niego stać. Żadnymi kwiatami, czekoladkami, ani biżuterią (choć oczywiście będą mile widziane) nie zdoła zaskarbić sobie takich pokładów wdzięczności małżonki, co tym wspaniałomyślnym gestem. Rzecz o spaniu. I od razu ubiegam wszelkie domysły – chodzi o błogi stan nieświadomości, jeśli już w czyichś ramionach, to zapewne Morfeusza.

Wyobraźmy sobie następującą sytuację: żona zmęczona całym tygodniem opieki nad swoim ukochanym, acz niebywale uzdolnionym akustycznie, dziecięciem, wielokrotnie wstaje w nocy – a to żeby nakarmić, a to przewinąć, a to znów tylko przytulić. Gdzieś pomiędzy 5.00 a 7.00 następuje ów krytyczny moment, w którym dziecię oświadcza kategorycznie, że za żadne, ale to żadne skarby świata nie zaśnie ponownie. Jest gotowe do figli i harców, absolutnie zaś odmawia spokojnego leżenia w łóżeczku, ewentualnie wpatrywania się w karuzelkę, czy zabawy w oglądanie po raz milionowy tych samych książeczek. I w tym momencie do akcji wkracza ON, Mąż Nad Męże.

Nie dość, że przejmuje Młodego Nieśpiącego pod swoją pieczę, to jeszcze wychodzi z sypialni pozostawiając swej pozwijanej-całą-noc-w-dziwacznych-pozycjach żonie do dyspozycji CAŁE WIELKIE ŁOŻE. Żona mruczy coś na temat zamiaru rychłego dołączenia do rodziny w kuchni, po czym sama nie wiedząc nawet jak ani kiedy zapada w głęboki sen. Budzi się po około godzinie z tym wspaniałym, dawno już zapomnianym uczuciem – czy to możliwe? – tak, ona jest wyspana! Czuje jak ogarnia ją fala euforii! Jest pełna energii, od stóp do głów przepełniona wdzięcznością oraz miłością do męża, do dziecka, do ludzkości, do świata!!! W radosnych podskokach rusza w kierunku kuchni, gdzie czeka na nią smakowite śniadanie i mąż bawiący się w najlepsze z dzieckiem. Żonie nie pozostaje już nic innego jak tylko omdleć w ramionach swego wybawcy, z okrzykiem „Och, Mężu Nad Męże!” na drżących ze wzruszenia ustach.

Mniej więcej taka sytuacja miała miejsce w naszym domu którejś soboty. Istnieje tylko jeden słaby punkt takiego postępowania: gdy już raz Szanowny Małżonek się poświęci, żona będzie po cichu liczyć na powtórkę tego cudownego zdarzenia… (W tym miejscu ślę uroczy, niewinny uśmiech w kierunku Mojego Wspaniałego Męża).

A w dzisiejszym teledysku ilustracja do fali euforii ogarniającej wyspaną żonę. Udanego weekendu życzę!


6 myśli nt. „En cadeau (7)

  1. Taaaaak! Dziś od 3 do 5 rano wytrzymałam przebudzenia i wiszenie na cycu, ale o 5 małżonek pan przejął dziecko mimo że 6.30 wstawał do pracy. Czasem te męże się nad nami litują :D Na szczęście :)

  2. Jakie marzenia :D
    Moja sytuacja z wczoraj: Księżniczka padła ok godz.18 (!),19-śpi, 20-śpi,20.30-wstała wyspana :) Za ta zasnął Mąż. Księżniczka będąca w naszym łóżku zaczęła tatusiowi robić masaż-pewnie żeby się nie obudził,potem postanowiła pooglądać ze mną „Rodzinę Borgiów”,zjeść baaaaardzo późną kolacyjkę ( do spania jeszcze sobie lubi pociągnąć mleczka) i łaskawie zasnęła wtulona we mnie tak bardzo że nawet koszulka się nie zmieściła pomiędzy. Mówi się trudno,oczy mi leciały więc spać,spać.
    O 2 w nocy obudził mnie wściekły wrzask syreny okrętowej- Księżniczce wychodzą trójki.Godzina uspakajania. Zasypiam. 4.20- kochanie,zrobisz mi śniadanie bo inaczej nie zdążę z psem. Moje pragnienie?- mordować :D :D Jutro rano nie wstaję,chyba że się dom będzie palił :D

  3. Dziewczyny, oj doskonale Was rozumiem…U mnie to samo.
    Sen na wagę złota. Największe marzenie i życzenie to…przespać ciurkiem choćby 4 godziny…Tak jestem skromną, o więcej nie proszę;)
    Mój Okruszek ma 8 miesięcy i niestety nadal w nocy budzi się co 2 godz.
    I tak dobrze, bo od jakichś dwóch tygodni, zrezygnowała z conocnych koncertów od 3 do 5 rano…Z zazdrością słucham o młodszych od Okruszka niemowlętach przesypiających całe noce.
    Dlatego sytuacja opisana przez Parson to najpiękniejszy dowód miłości ze strony męża:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>